Nowy rok – nowy ja?

diary, journal, pen

Koniec starego roku i początek nowego sprzyja tworzeniu planów i celów. Mamy poczucie, że jest to nowy początek i wszystkie nasze niepowodzenia możemy zostawić za sobą. Tabula rasa, piszemy siebie od nowa. Ja również czuję tę noworoczną motywację, mam głowę pełną pomysłów na to, co chcę w tym roku osiągnąć. Szczególnie, że 2020 nieco pokrzyżował moja plany i spowolnił realizację czegokolwiek.

Wyznaczanie celów w duchu Nowego Roku jest jak najbardziej w porządku jeśli tylko podejdziemy do tego rozsądnie. Nie ma nic gorszego, niż wielki zapał zakończony po miesiącu sromotną klęską. Porażki bywają dobre i pouczające, ale możemy spróbować ich sobie oszczędzić i od początku podejść do planowania z głową.

Należę do grona tych zapalonych planistów, którzy entuzjastycznie się rozpędzają by po chwili zderzyć się ze ścianą codzienności i wypalenia. Moje cele są notorycznie nieosiągane bądź przekładane w czasie. Dlatego wraz z końcem roku mam zamiar podejść do nich trochę inaczej niż dotychczas. Postudiowałam nieco ten temat i postanowiłam, że podzielę się z Tobą moją strategią, na wyznaczenie i osiągnięcie celów. Wskażę Ci również parę ciekawych miejsc, z których również możesz czerpać inspirację do działania. Od razu się przyznam, że nie jestem certyfikowanym coachem i moja strategia będzie czysto eksperymentalna. Jeśli nadal tu ze mną jesteś, to zapraszam do dalszej lektury.

Zanim zabrałam się za wyznaczenie jakichkolwiek celów, postanowiłam ustalić podstawowe zasady funkcjonowania w moich postanowieniach i stworzyć mini-model mojej strategii. Po pierwsze, postanowiłam wyznaczyć JEDEN cel główny – czyli taki, którego realizacja jest dla mnie w tym roku priorytetem i na którego wykorzystam większość swojej uwagi i energii. Po drugie, mam zamiar na każdy kolejny miesiąc tworzyć plan Małych Celków – oprócz celu głównego chcę również skupić się na mniejszych rzeczach, które nie wymagają specjalnego planowania długoterminowego i przygotowań ponad moje możliwości. Małe Celki to takie, które oprócz poczucia satysfakcji sprawią mi również przyjemność. To zaplanowane, drobne czynności, za które zawsze chciałam się zabrać, ale nie potrafiłam zacząć. Idealnie, jeśli przyczynią się trochę do realizacji celu głównego, ale nie jest to wymogiem. Po trzecie, tworząc co miesiąc plan Małych Celków będę jednocześnie planować wszelkie działania WPISUJĄC JE do mojego kalendarza. Jest to bardzo ważne, aby znalazły one swoje miejsce w czasie i aby były dla mnie namacalnie widoczne.

W wyznaczeniu celu głównego pomogło mi stworzenie tzw. Koła Życia. Jest to ćwiczenie często stosowane w coachingu i psychologii biznesu. Miałam w głowie masę celów do osiągnięcia i zastosowanie tej metody pomogło mi wyłonić ten jedyny, nad którym chcę pracować. Możesz zapytać, czemu tylko jeden? Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wyznaczyć ich trochę więcej. Oczywiście – masz rację. Ale na samym początku pisałam o planowaniu z głową i unikaniem ryzyka porażki. Znam siebie i wiem, że im więcej celów tym szybciej się pogubię i poddam. Zaczynam więc z najniższej półki. Jeśli chcesz sobie wyznaczyć więcej, niż jeden cel – jest to Twoja świadoma decyzja, bo Ty znasz siebie najlepiej i wiesz na ile Cię stać.

Następne zadanie, które wykonałam to mój plan Małych Celków. Pod postem znajdziesz, kto zainspirował mnie do tworzenia co miesięcznych wyzwań. A wynik mojej pracy możesz podziwiać poniżej.

Moje Małe Celki na styczeń są już też umieszczone w kalendarzu – chciałam z góry zarezerwować im czas, aby łatwiej trzymać się terminu i mieć pewność, że zostaną wykonane. Dodatkowo, zweryfikowałam czy w styczniu mogę wykonać cokolwiek powiązanego z moim celem głównym i również wpisałam to w kalendarz. Teraz pozostało mi tylko czekać na styczeń!

Tak jak pisałam, wyznaczanie celów w duchu Nowego Roku jest jak najbardziej w porządku. Ale jest również w porządku robienie tego w ciągu roku. Nie musimy się martwić tym, że nie zrobimy tego na początku stycznia. Jeśli nie czujesz teraz potrzeby przewracania swojego życia o sto osiemdziesiąt stopni lub robienia rewolucji w swoich planach bo zaraz Nowy Rok – to też jest okej. Takie decyzje zależą tylko od Ciebie. Pamiętajmy jednak, że kiedy już za to planowanie się zabieramy, powinniśmy podchodzić do tego realistycznie i z głową.


Inspiracje:

Przez Koło Życia przeprowadziła mnie Kamila Rowińska i jej wpis na blogu Rowińska Business Coaching „Zrób to ćwiczenie. Wykonaj Koło Zycia”.

Do stworzenia Małych Celków zainspirowała mnie Genevieve Padalecki, aktorka i autorka bloga Now & Gen, która na każdy miesiąc tworzy tzw. Intencje (Month Intentions), czyli rzeczy, nad którymi chce się skupić w danym miesiącu. Jej intencje można zobaczyć na Instagramie – tu na przykład October Intentions.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *